RSS
poniedziałek, 13 czerwca 2011

Inteligencja emocjonalna czyli co? Dojrzałość... umiejętność kontrolowania własnych uczuć... dystans... chłodna kalkulacja... czy sztuka manipulacji?

Dlaczego chowając się za tym utartym sloganem mamy rezygnować ze spontanicznego wyrażania siebie?

Czy bycie sobą w XXI wieku to samobójstwo? Jestem sobą więc grzeszę? Lepiej za maską się schować?

23:31, gloryblox
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 maja 2011

Mówiłeś do mnie aniele.. a ja jeszcze żyję

resztkami sił próbuje ocalić moje jestestwo

Oswoiłeś mnie... zaczarowałeś mnie i zostawiłeś...

ale z jaka klasą i z jakim szelmostwem...

ale to moja wina... przecież chciałam drania, chama i szelmę...

testosteronu mi się zachciało... mam to o czym marzyłam

bo czy teraz mogę powiedzieć że marzenia się nie spełniają?

Pean ułożyłeś nawet na moją cześć....

a panienka co ma w głowie pytałeś?

A ja tak szczerze, jak dupa tylko potrafi... że Ciebie mam w głowie mój miły...

Bo mi się chce do zimnych nóg w pościeli i do wspólnej kawy...

 

Ale po tygodniu to wiesz maleńka?

No nie wiem, tak wyszło... sensualny szept w słuchawce... kilka znaków durnych i miałam w głowie jedną myśl przewodnią – przeznaczenie

 

Głupia ja.. błazen wiosenny.. Boża krówka jest przy mnie mędrcem narodu... a ja

Śmieszek na szpilkach... ze śmiechem jak rżenie konia... i z cała miłością świata oddaje Ci wszystko co mam... siebie bez karnawałowej maski... z emocjami na cały świat

 

Oddech muszę złapać, film obejrzeć, odetchnąć... wiesz zniknąć, ... ale że jak, tak na początku...

kiedy ja równowagi bez Ciebie nie mogę złapać i szukam Ciebie... w metrze, na przystanku i na wietrze...

 

Klaun... mój portret rodzinny,....



13:39, gloryblox
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 listopada 2010
o sobie...

Za wcześnie na autobiografię, być może krótki opis lepszy, kilka słów o sobie samej...

 

Nie znaczyć nic

Nic nie znaczyć

Być powietrzem

Lalką dużą

Mrugnąć okiem

Jęknąć

Sapnąć

I odsapnąć dać Ci kotku....

00:49, gloryblox
Link Komentarze (1) »
Mój Boże...

jestem bezkrytyczna dla siebie. pobłażam sobie. delektuje się sobą. kontempluje siebie. uczę się samej siebie na nowo. tylko czemu siebie zawsze z malej litery a Tobie, dla Ciebie, z Tobą i bez Ciebie zawsze wielką. I czemu ja przy Tobie jestem taka mała, chociaż zawsze byłam pyskata.

Ty, Twój, Twoje zawsze na wierzchu, moje gdzieś głęboko upchnięte, wciśnięte w kąt, zapomniane...

I nie żebym chciała z siebie zrobić ofiarę... ale dla mnie zawsze mój Bóg będzie wielki a ja przy nim  malutka....

00:27, gloryblox
Link Komentarze (1) »

Egoizm oświecony czyli jestem w centrum więc żyję....

00:16, gloryblox
Link Dodaj komentarz »

Nie widziałam go już od miesiąca i nic... nadal nie jestem bledsza, ani chudsza ani bardziej milcząca - tak najlepiej mogę przywołać nieco zniekształcony cytat Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej. To zabawne, zawsze chciałam umierać z miłości, przeżywać niczym Werter niestrudzone katusze duchowych cierpień ale nic z tego... Można żyć bez powietrza... można zagłuszyć w sobie to wycie serca niczym hordy wygłodniałych wilków... Bo czymże jest miłość w XXI jak tylko frazesem, pustym słowem wstukanym w klawiaturę naszego serca... czy nie wystarczy nacisnąć delete aby wyczyścić twardy dysk.. czymże jest miłość w XXI jak nie pustym gestem, pocałunkiem, lampką wina i złudzeniem... Miłość XXI - chwila zapomnienia, ułamek sekundy bo potem pędzi się do żony, do życia, do swojej wolności....

 

Nie widziałam Cie już od miesiąca i nadal nie jestem śpiąca...

 

 

00:15, gloryblox
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 listopada 2010

Ostatnio w ramach szukania kanapy do mojego tak zwanego living roomu, naszła mnie myśl, że ja sama fotelem jestem...

 

Meblem jestem.

Fotelem, czasem kanapą....

Rzadziej szufladą  - do szuflady się często zagląda

I chowa się rzeczy ważniejsze.

Nawet stołem nie jestem.,

Na który sie odstawia i smutki i kubki po kawie

I popiół z papierosa na blat czasem spadnie....

 

Fotelem jestem, twardym krzesłem,

Odwracasz się do mnie plecami

I sadzasz zacnę 4 litery...

 

Meblem jestem. Ale Twojego życia umeblować nie mogę

Bo ani antyk ze mnie ani nowoczesny design...

Coś pomiędzy fotelem bujanym a krzeslem obrotowym

Aż się w głowie może zakręcić...


Meblem jestem. Lekko wytartym juz fotelem

Jak się dobrze przyjrzysz zobaczysz wgniecenie.....

00:23, gloryblox
Link Komentarze (2) »
środa, 03 listopada 2010

skasowałam właśnie wpis o szaleństwie..

Bo jak mawiał Hłasko: Szaleństwo jest jedyną rzeczą jakiej można zaufać... i szaleństwem byłoby ten wpis rekonstruować...

Ostatnio po prostu zastanawiam się nad szaleństwem w postaci miłości.Bo czymże jest miłość jak nie zwyczajnym szaleństwem.. wariactwem, mirażem... czymś czemu nadajemy po prostu realny kształt... Mówi sie oszaleć z miłości i mało tego szaleje się...  w związku z tym, czy miłość jest jedyna rzeczą, której można zaufać?

21:28, gloryblox
Link Komentarze (1) »
wtorek, 02 listopada 2010

Ludzie dlaczego jeszcze nie śpicie? krzyczał pijaczek w nocy na osiedlu, budząc wszystkich  dookoła? Hmm o to samo mogłabym zapytać większości moich znajomych wpatrujących się w ekran monitora, na którym wyświetla się strona główna facebooka. Dlaczego kochani nie śpicie? Mam takie poczucie ostatnio że FB stał się swojego rodzaju świątynią. Tylu wiernych w dzień i w nocy.

Ja sama uzależniona jestem chyba aż za bardzo. Swoje życie mogłabym opisać jako -  Loguje się więc jestem.

I to mnie trochę przeraża. Ale zakładka facebook'a nadal widnieje na ekranie monitora.

 

 

 

22:30, gloryblox
Link Dodaj komentarz »

Nadal nie odpowiedziałam sobie na pytanie dlaczego kobiety kochają za bardzo? Nadal nie wiem nic ponadto co wiem. A wiem tyle co nic.

A przecież jak mieszkałam zagranicą i miałam siebie opisać mówiłam, że jestem well-educated. A jednak nie. W sprawach damsko – męskich jestem kompletnym laikiem.  I nie wiem dlaczego oni tak a my tak. I dlaczego oni są podobno z marsa a nie z uranu? Nigdy nie lubiłam chemii i może dlatego w związkach nigdy mi nie szło. A matematyka – koszmar śnił mi się po nocach – analizowanie, mnożenie i odejmowanie. Zawsze 2 -1 = 1. I dlaczego w jego obliczeniach zbiór zawierał jeden element. I był nim on sam. Zbiór rzeczywisty.
Mogę już śmiało powiedzieć że po latach praktyki analizowanie jest mi bliskie ale liczyć nadal nie potrafię nawet na siebie. I nie żebym nie chciała ale miłość jest strasznie trudna do obliczenia. Nie umiem kalkulować, gubię się w najprostszych rachunkach.  I czemu zawsze jest constans  też nie wiem.

21:19, gloryblox
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2